…still got so far to go.
listopad 13, 2007
i się kurwa i tak w końcu okazuje, że nie mam już tyłka i mam za grube łydki.
A polityka społeczna to w chuj nudny przedmiot, dlatego postanowiłam przeprowadzić pewne badania. Obserwacje:
liczba osób w auli: 83
liczba osób, które znam choćby z widzenia: 34
liczba osób, które mnie wkurwiają: 20
Co daje następujące rezultaty:
odsetek znajomych mi osób wśród ogólnej liczby studentów obecnych na polityce społecznej we wtorek 13.11.07: 41,0%
odsetek wkurwiających mnie osób wśród ogólnej liczby studentów obecnych na polityce społecznej we wtorek 13.11.07: 24,1%
odsetek wkurwiających mnie osób wśród liczby studentów, których znam choćby z widzenia, obecnych na polityce społecznej we wtorek 13.11.07: 58,8%
Wnioski: albo łatwo jest pozyskać mój gniew, albo tak łatwo jest mnie zdenerwować albo po prostu moja szkoła i ludzie w niej uczący się są tak chujowe, że powyższe statystyki nie powinny mnie wcale dziwić.
I kurde fajnie jest mieć kolegów piszących do mnie ciągle smsy, jeden przeżywający i non_stop_oglądający seriale, drugi się najebawszy pisze do mnie wierszem, a trzeci się najebawszy raczy mnie wymownymi acz krótkimi wiadomościami typu “o kurwa”, “o ja Jebie” tudzież “Za tydzien szajkeny”, cokolwiek by to miało znaczyć, pisownia oczywiście oryginalna.