If all good things come to an end, then what about the bad?
Kwiecień 6, 2008
W ogóle nie dlatego zaczęłam, pisać tę notkę, ale jakoś tak widzę, że wizualnie zmienił się trochę ten wordpress i zobaczyłam na stronie głównej komentarz do TEJ mojej notki i jakoś ją znowu przeczytałam i aż mi się łezka w oku zakręciła i w ogóle “ooo…”.
A ogólnie to nie podoba mi się ostatnio ŻADNA książka, jedyną moją inspiracją są blogi innych, na co również nie narzekam. I potrzebuję jakichś nowości, co by mnie jeszcze bardziej natchnęły i może to jest dziwne, ale taka prostownica czy lomo, o ile je w końcu w ogóle będę miała, potrafią jednak zainspirować, o dziwo. Najlepszym powiewem świeżości byłaby z pewnością wiosna, której nie ma, ale mam nadzieję, że będzie chociaż na moje urodziny.