nie wiem.
kwiecień 12, 2008
Nie ma to jak pomyśleć sobie, że niech no tylko skończy się ściągać trzecia część dziewiątego odcinka the skins, a potem pójdę się przejść, po czym okazuje się, że kurwa pada.
Tak samo obudziłam się o 8:30, po 7 godzinach snu, po czym nie mogłam już zasnąć, choćbym bardzo chciała. Niefajne jest też, gdy śni mi się sprawdzian z fizyki.
Kolejną smutną rzeczą jest to, że pomimo swojego wieku, studiów i niby tak wielu ludzi naokoło, czuję że popadam w samotność, bo jakoś moi wszyscy super przyjaciele są dla mnie tylko wtedy, gdy im to wygodnie, a ja nie potrafię poprosić o więcej.
Smutne jest też, że Ola, którą znam 16 lat i z którą nadal niby utrzymuję kontakt, nie złożyła mi nawet wczoraj życzeń. Chociaż może nie jest to smutne, bo mi tam na znajomości z nią aż tak strasznie nie zależy, ale jest to takie zadziwiająco rozczarowujące.
A może dlatego nie potrafi mi się spodobać już żadna książka, bo przeczytałam w życiu już te 2 najwspanialsze?
Póki co życie nie rozpieszcza mnie jako dwudziestojednolatki.