times like these :(

grudzień 6, 2007

och nic mi się nie chce.

może tylko a dying race “voice of doubt” albo closet monster.

i dobrze, że chociaż czasem tak małe rzeczy potrafią sprawić mi przyjemność, ale też z drugiej strony smucę się przez takie durnoty. #$%^%$#@#$

history repeats itself… as we wash down the drain.

Bottom Line: Fuck You

listopad 24, 2007

oj ależ to zajebista piosenka. To znaczy zawsze ją praktycznie lubiłam i słuchałam dużo dużo, ale dopiero zakochałam się w niej, jak przeczytałam tekst. Który tu zamieszczę, mimo że miałam już tu żadnych takich rzeczy nie wklejać.

Bottom Line: Fuck You
I gave up… on metaphors and acts of sarcastic wit. Rewording phrases in an attempt to grab the approval of faces i may never know. I’ve only met a few people that deserve this smile. Yes, I’m fucking ok and please don’t ask me again. I can not… stop dwelling on the fucking past. Disillusion, the only thing that keeps me warm at night.

Och ach <333333

I jako, że grono prawdę ci powie, to ja naprawdę zakochuje się w piosenkach. Krótkotrwale zwykle, ale jednak. I zawsze jak się trafi taki numer, a może i nawet zespół, to wydaje mi się, że już żaden inny mi się tak bardzo nie spodoba na pewno, że to one and only, a jak mi już zbrzydnie, to mam wrażenie, że pewnie już żadnej innej takiej piosenki już nie znajdę i zostanę taka zawieszona w muzycznej próżni, a tu proszę. Życie.

I kurwa przez ostatni tydzień nazbierało się tyle rzeczy, o których chciałam napisać, a i tak o wszystkim zapomniałam. A może jeszcze:

Marcin (21-11-2007 20:15)
to ja Ci teraz opowiem historie mojego zycia a dokladniej tego jak Cie spotkalem nie spotykajac przeciez a mimo to sie ucieszylem jakbym spotkal a potem zasmucilem jakobym nigdy ujrzec nie mial.
jechalem do koszar siedzac bezczelnie, bo nie godzi sie tak zacnej osobie jak ja stac. i drzwiami ktore byly 2 metry przede mna wchodzisz Ty. tzn tu mala zmyla bo nie zczailem ze masz dupe taka jak za dobrych licealnych czasow kiedy to byla ona 11 cudem swiata w moim prywatnym rankingu, ale uznajmy ze nei mialem czasu myslec zanadto. i nawet ubrana bylas jak Ty i mialas loczki koloru Twoich. no to wstalem bo co mam nie wstac, podejde, zagadam, moze dasz mi numer (mimo ze pamietam, ale z przyzwyczajenia bym wzial). no podchdoze blizej i chcialem zajebac bo morda zupelnie nie ta. mysle, jak Ty sie kurwo nie wstydziesz z taka morda do mnie dzisiaj odwracac Paulina? ale nei zabilem Cie, lub raczej nei zabilem nie-Ciebie (jesli wierzyc zasadzie podwojnej negacji to juz nie zyjesz (?)).

hahaha. priceless.

Dobrze, że Marcin się przeprowadził do Warszawy, bo zawsze dobrze mieć takiego kolegę, do którego można powiedzieć “weź spierdalaj” wiedząc, że się nie obrazi.

A w ogóle to zauważyłam, że jest tyle “przepraszam”, których nie chciałoby się nigdy słyszeć i tyle samo takich, których nie chciałoby się powiedzieć.

I kurwa chyba tak naprawdę to wszystko, co robię w życiu, to jest po to, zeby być lepsza od innych. Ale to jeszcze nie wiem i nie wiem też, czy to, co mnie przy niektórych rzeczach przytrzymuje to właśnie to masterstwo. Patrz: balet. Gdyby nie to, że prawie zawsze, by pokazać jak się robi prawidłowo cośtam na balecie całej grupie pani wybierała mnie, to nie wiem czy bym tam tyle lat wytrzymała. Co nie znaczy, że dlatego tańczyłam. Bo tańczyłam, bo to najlepsza rzecz na świecie. Ale to był chyba powód, dla którego tańczyłam W GRUPIE.

Marcin (21-11-2007 23:34)
a nie wiem kurwa, dziwna jestes.

I jeszcze wkurwia mnie to, jak ostatnio naokoło każdy próbuje wpłynąć na mnie poprzez “nawracanie” mnie na lepszą muzykę. To znaczy raczej próbę nawracania. Mnie nie przeszkadza, że Edyta słucha se max chujowego chill out’u w połączeniu z techno_disco_polo, tak samo nie obchodzi mnie, że Kasia sobie chodzi na jakieś sekciarskie spotkania oazowe. Chociaż gdybym miała wybór, to bym to zmieniła. Ale co mi do tego, kto co robi w swym wolnym czasie. Jeeez, więcej wyrozumiałości. Za to właśnie lubię moją siostrę, że ani razu nie powiedziała mi, żebym posłuchała kogośtam bo takie zajebiste ma piosenki, nie to co ja słucham. Ja tak samo nigdy nie powiedziałam tak na temat jej muzyki, chociaż pozostawia sobie ona wiele do życzenia.

W ogóle chaotycznie i nieładnie mi to wszystko wyszło, ale pierdolę.